[X]  

[X]  

[X]  

[X]  

[X]  

[X]  

[X]  

[X]  

Gmina Frysztak informuje, że nasza strona www korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. W programie do przeglądania internetu można zmienić ustawienia dotyczące polityki cookies. Korzystanie ze stron Gminy Frysztak oznacza akceptację wszystkich informacji zapisywanych w pamięci urządzenia przy pomocy plików cookie.

[Zamknij]
STRONA GŁÓWNA
img_EBOM img_ENALEZNOSCI img_FRYSZTAK24 Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Frysztak


Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny

Ostanio zaktualizowano: Wydarzenia, Gospodarka odpadami


img_AKTUAL
img_SRUN
img_INF
img_ORG
img_HISTORIA
img_GOSP
img_LOK
img_WYD
img_GALERIA
img_OSWIATA
Operacja "Anlage Süd" - relacja "na żywo"

 

"Operacja Anlage Süd"

relacja "na żywo"

Przygotowania
W połowie września, w grupie zajmującej się promocją naszej gminy, rodzi się pomysł zorganizowania zlotu militarnego przy schronie kolejowym w Stępinie. Ustalono, że optymalnym terminem przedsięwzięcia będzie pierwszy weekend października. Planowany program imprezy jest ambitny, więc organizatorzy od razu rzucają się w wir pracy. Grupa Rekonstrukcji Historycznej "Galicja" uruchamia szerokie kontakty z właścicielami sprzętu wojskowego, zaprzyjaźnionymi kolekcjonerami i znawcami militariów. Tempo przygotowań rośnie z każdą godziną, jako że oprócz sprzętu i wyposażenia gablot wystawowych, trzeba także zatroszczyć się o bazę gastronomiczno-noclegową, przygotowanie parkingów, zorganizowanie służb porządkowych, nie wspominając o wielu innych drobniejszych, a niezbędnych szczegółach. Ostatnie dni przed "godziną zero" mijają w atmosferze napięcia, bo deszczowa pogoda nie tylko nie sprzyja pracy, ale w dodatku zagraża powodzeniu całej imprezy. Jednak bez względu na przeszkody montuje się wystawy wewnątrz schronu, rozlokowuje kolejno dostarczane sprzęty militarne oraz przygotowuje pole rekonstrukcji "potyczki wojennej".

2 października - sobota
Nadchodzi długo wyczekiwany poranek 2 października. Organizatorzy czynią wszelkie starania, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Ku ich wielkiej radości wschodzi piękne słońce - zapowiedź pogodnego dnia - jakby aura Wójt Gminy Frysztak mgr Jan Ziarnik wita uroczyście przybyłych gości ...chciała zrewanżować się za swoją kapryśność w okresie przygotowań. Już od samego rana goście napływają szerokim strumieniem zapełniając szybko plac wokół schronu kolejowego. Krótko przed południem Gospodarz - Wójt Gminy Frysztak otwiera uroczyście "Zlot Militarny - Stępina 2004", rozpoczynając tym samym operację "Anlage Süd". Po powitaniu specjalnych gości i sponsorów, konferansjer prezentuje program i najważniejsze atrakcje imprezy. Rozpoczyna się zasadnicza część "operacji". Z głośników popłynęły polskie, radzieckie i niemieckie wojenne pieśni żołnierskie. Zgromadzeni goście ruszyli w kierunku prezentowanego sprzętu wojskowego ciężkiego kalibru. Dzisiaj można go nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć, poznać jego szczegóły działania, konstrukcji, zastosowania, a nawet posłuchać niecodziennych opowieści o historii poszczególnych eksponatów. Militaryści są gotowi odpowiedzieć wyczerpująco na każde pytanie. A jest o co pytać, bo na placu wystawiono historyczne egzemplarze jeepów, ciężarówek, dział, haubic, moździerzy, a nawet czołg i transporter gąsienicowy. Po obejrzeniu wielkogabarytowych militariów większość zwiedzających udaje się do wnętrza schronu kolejowego. Ci, którzy znaleźli się tutaj po raz pierwszy, mogą teraz w pełni podziwiać niebywałość tej budowli. Dopiero wewnątrz daje się naprawdę odcWśród bogatych zbiorów każdy natrafi na eksponat, który wzbudzi jego zainteresowanie ...zuć jej ogrom. Imponuje ona nie tylko rozmiarami, ale też architektonicznym mistrzostwem. Oprócz samego wnętrza, w schronie można obejrzeć bogate zbiory drobniejszych militariów, a wśród nich mnóstwo broni i amunicji różnego kalibru, bardzo rzadkie odznaczenia, oryginalne mundury, ekwipunek żołnierski. Ponadto prezentowane są unikalne makiety czołgów i wozów bojowych. Panujący w budowli nastrój połączony z opowieścią przewodnika o przebiegu tutejszego pobytu Hitlera sprawiają, że czuje się prawdziwego ducha historii.
Opuszczając schron, goście chcący odpocząć rozsiadają się na tradycyjnych ławach biesiadnych przy napojach i zakąskach. A że wybór potraw jest szeroki, więc nawet najwybredniejsi znajdą dla siebie coś smacznego. W tradycyjnej kuchni znalazły się między innymi: żołnierska grochówka, bigos, chleb ze smalcem. Natomiast smakosze nowoczesnej gastronomii mogą wybierać pomiędzy hamburgerami, zapiekankami i frytkami. Inni goście przyglądają się młodzieży miejscowych szkół gimnazjalnych, która prezentuje swoje umiejętności artystyczne w ramach Pleneru Malarskiego "Schron - Stępina 2004". Każdy z uczestników pleneru miał za zadanie uwiecznić wybrany eksponat. Ci, którzy chcą zobaczyć i dowiedzieć się więcej o poniemieckich budowlach wojennych zlokalizowanych na naszym terenie, wybierają się na przechadzkę po schronach bojowych rozlokowanych w promieniu kilkuset metrów od schronu głównego. Najdociekliwsi udają się do Strzyżowa, odległej o kilkanaście kilometrów stolicy naszego powiatu, gdzie w czasie wojny, wewnątrz Góry Żarnowskiej, wydrążony został awaryjny schron kolejowy o długości kilkuset metrów. Przyjezdni goście chcący poznać lepiej naszą okolicę mogą również wziąć udział w wycieczce krajoznawczej kolejką kołową, która regularnie kursuje na odcinku "Kwatera Południowa Hitlera - podnóże Kamiennej Góry". Jednak większość zwiedzających wolała pozostać na miejscu, bo tutaj również nie ma powodów do narzekania na nudę. Popijając ulubione napoje można podyskutować z innymi uczestnikami imprezy, posłuchać Strażackiej Orkiestry Dętej grającej z pasją żołnierskie melodie, a także posłuchać autentycznych wspomnień z czasów wojny. Te ostatnie konferansjer przedstawiał w nastrojowym, gawędziarskim tonie. Wśród najciekawszych historii znalazły się zapiski osób z najbliższego otoczenia Hitlera, szczegółowy opis przebiegu budowy kompleksu schronów, a także wspomnienia naocznych świadków wydarzeń wojennych, jakie miały miejsce na tym terenie.
W przyjemnej atmosferze czas biegnie szybko, więc pierwsze kilka godzin minęły w mgnGrupa rekonstrukcyjna w trakcie przygotowania do potyczki ...ieniu oka i pierwszy dzień imprezy powoli zbliża się do punktu kulminacyjnego - rekonstrukcji potyczki niemiecko-radzieckiej. Uczestnicy zlotu zaczynają gromadzić się wokół pola przygotowywanej bitwy. Tymczasem grupa rekonstrukcyjna "Galicja" rozciąga zasieki, rozlokowuje materiały pirotechniczne i inne rekwizyty. Pracy jest przy tym sporo i przygotowania przeciągają się trochę, ale widownia wcale się tym nie zraża skupiając się coraz ciaśniej i wyczekując w napięciu. Widowisko rozpoczyna konferansjer wprowadzając publiczność w historyczne tło batalii, po czym głównymi bohaterami akcji stają się już sami członkowie grupy rekonstrukcyjnej ...
W oboNiemiecki patrol wycofuje się pod naporem żołnierzy radzieckich ...zie niemieckim panuje sielankowy nastrój. Właśnie przybyły "Oberleutnant" opowiada współtowarzyszom broni o atrakcjach swojego urlopu, częstując ich przy tym wybornym trunkiem. Nagle ze zbocza pobliskiego lasu rozlegają się okrzyki. Słychać odgłosy pojedynczych wystrzałów. Po chwili, wyłania się dwuosobowy patrol niemiecki, a za nim podąża rozproszona kilkuosobowa grupa żołnierzy radzieckich. W obozie niemieckim nastąpiło poruszenie - wszyscy łapią za broń i walka rozpoczyna się na dobre. Rozbrzmiewają wybuchy petard, zewsząd słychać odgłosy bitwy. Wybuchom towarzyszą fajerwerki mieszające się z kłębami dymu. TZacięty bój w obronie obozu ...ymczasem oddział radziecki zasilany przez kolejnych żołnierzy pojawiających się na stoku przesuwa do przodu linię frontu. Walka staje się coraz bardziej zacięta, a szala zwycięstwa przechyla się raz na jedną, raz na drugą stronę. Pod gradem kul padają kolejni zabici, a ranni znoszeni są z pola walki przez sanitariuszy. Z czasem straty powstałe w szeregach niemieckich powiększają się, a siła ich oporu maleje. Po przełamaniu linii ognia, żołnierze radzieccy z furią i gromkim "urra" wdzierają się do obozu niemieckiego. Dochodzi do walki wręcz, z której zwycięsko wychodzi oddział radziecki. Niedobitki niemieckie brane są do niewoli...
Po odtworzeniu potyczki "zwycięscy" wraz z "pokonanymi" robią sobie wspólne zdjęcie. Na ich twarzach widać zmęczenie, ale i radość, bo widzowie nie ukrywają zachwytu. Nikt nie spodziewał się, że realizm walki będzie tak dobrze oddany. Wielu gości chce upamiętnić swoje uczestnictwo w tym przedstawieniu, więc prosi o wspólne zdjęcie z "żołnierzami" Wehrmachtu, czy Armii Czerwonej.
Niepostrzeżenie zbliża się wieczór i goście zaczynają powoli opuszczać miejsce "operacji". Nikt z uczestników nie żałuje, że w ten sposób spędził to sobotnie popołudnie. Wielu deklaruje chęć udziału w drugim dniu zlotu. Ci, którzy zostali, spędzą jeszcze kilka godzin na pogawędkach z militarystami.
Po opuszczeniu terenu schronu przez gości organizatorzy mają pełne ręce roboty. Teraz trzeba przygotować teren na to, co ma się wydarzyć nazajutrz. Eksponaty muszą mieć zapewnione bezpieczeństwo, więc ich opiekunowie zostaną przy schronie całą noc.

3 października - niedziela
Nowy dzień przyniósł jeszcze ładniejszą pogodę niż poprzedni. Obsługa zlotu kończy wczorajsze porządki i robi obchód, by się upewnić, że wszystko jest odpowiednio przygotowane. Już o poranku pojawiają się pierwsi zwiedzający. Z czasem przybywa ich coraz więcej, tak, że wczesnym przedpołudniem można oficjalnie rozpocząć drugi dzień zlotu. Konferansjer zaprezentował planowany przebieg i atrakcje drugiego dnia imprezy. Przy wtórze Wszędzie tłumy zwiedzających ...pieśni żołnierskich zgromadzeni goście rozproszyli się pomiędzy ekspozycjami. Ci, którzy byli tu wczoraj najczęściej dopytują o rzeczy pominięte we wczorajszych dyskusjach z opiekunami militariów. Natomiast osoby, które dołączyły do zlotu dopiero dzisiaj, z baczną uwagą przyglądają się prezentowanym eksponatom.
W godzinach południowych grupa rekonstrukcyjna udała się na "patrol" Frysztaka, gdzie odtworzyła walkę uliczną, do jakiej doszło tutaj w 1944 r. pomiędzy wojskami niemieckimi a radzieckimi. Po powrocie z patrolu, "żołnierze" w oryginalnych mundurach i z pełnym wyposażeniem przechadzają się pośród zgromadzonego tłumu. Wzbudzają swoją obecnością wielkie zainteresowanie. 'Żołnierze' wracają z patrolu Frysztaka ...Wielu zwiedzających robi sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia. Inni korzystają z możliwości przyglądnięcia się z bliska ich uzbrojeniu i ekwipunkowi. Tymczasem rozpoczęły się zawody w rzucie pociskiem rakietowym "Nebelwerfer" o wadze około 45 kg. Zgłosiło się wielu chętnych, a rywalizacja była bardzo zacięta. Najlepszym okazał się strażak miejscowej jednostki OSP, który zachwicił rzutem na odległość ponad czterech metrów. Zwycięzca w nagrodę otrzymał atrapę niemieckiego granatu zaczepnego.
W godzinach popołudniowych gremialnie napływają nowi goście. Przy wojskowej rogatce, przy której sprzedaje się bilety wstępu, robi się bardzo tłoczno. Wszyscy bowiem chcą zobaczyć właśnie przygotowywaną powtórkę Spadochroniarze wykazali się wielkim kunsztem ...z wczorajszej rekonstrukcji potyczki niemiecko-radzieckiej. Oczekujący na jej rozpoczęcie mieli możliwość oglądnięcia wspaniałego pokazu skoków spadochronowych. Spadochroniarze wykazali się wielkim kunsztem zarówno przy wykonywaniu akrobatycznych figur, jak i idealnym opuszczeniu się na wyznaczone malutkie lądowiska. Przy zwiedzaniu, rozmowach oraz degustacji napojów i zakąsek, czas oczekiwania minął niezauważalnie.
Tak jak poprzedniego dnia, inscenizację zainicjował konferansjer nakreślając jej tło historyczne. Bezpośrednio po tym, rozpoczęła się zasadnicza część przedstawienia. Tym razem członkowie grupy rekonstrukcyjnej jeszcze bardziej starali się jak najwierniej oddać warunki panujące podczas rzeczywistej bitwy. Do "walki" włączyły się nawet ciężkie pojazdy pancerne. Krzyk "walczących" potęgowany odgłosami bitwy płynącymi z głośników, wybuchy petard, którym towarzyszyły gejzery iskier i ogłuszający huk, szeroka zasłona dymna i gryzące w oczy spaliny sprawiły, że widzowie mogli poczuć się, jakby byli naocznymi świadkami prawdziwej bitwy. Wszyscy oglądali przebieg batalii z wielką uwagą i przejęciem. Nawet ci, którzy byli uczestnikami przedstawienia poprzedniego dnia, musieli przyznać, że robiło ono duże wrażenie.
Krótko po rekonstrukcji przeprowadzono prezentację siły bojowej pojazdów pancernycPrzejażdżka czołgiem dostarczyła jej uczestnikom mocnych wrażeń ...h. Najpierw czołg staranował karoserię "malucha", która po tym "starciu" przypominała kilkuwarstwowego naleśnika. Następnie pojazdy poddano "testowi ognia" - czołg i transportowiec przetoczyły się po olbrzymiej stercie płonącego drewna. Później można było samemu przekonać się, jak wygląda przejażdżka takim pojazdem. I znowu okazało się, że odważnych nie brakuje.
Oficjalna część zlotu zaczęła powoli zbliżać się ku końcowi. Kolejni goście opuszczają teren schronu. Wszyscy sprawiają wrażenie usatysfakcjonowanych uczestnictwem. W rozmowach daje się słyszeć opinie, że było naprawdę ciekawie, i że warto byłoby częściej organizować takie imprezy. O zmierzchu odjeżdżają ostatnie samochody, które zaparkowane na poboczach lokalnej drogi tworzyły parokilometrowy łańcuch. Również grupa zmotoryzowanych militarystów powoli zaczęła się przerzedzać. Mimo to, na placu imprezy ciągle pozostaje sporo osób, które będą się jeszcze cieszyć atmosferą zlotu do późnych godzin nocnych. Długo jeszcze można było usłyszeć gromkie śpiewy i zobaczyć wybuchy sztucznych ogni.

Nazajutrz po zakończeniu zlotu
Już od samego świtu organizatorzy pracują w pocie czoła. Ciężki sprzęt ładuje się na lawety, drobne militaria pakuje się w ochronne futerały, demontowane są gabloty i stoiska. Trzeba też zabrać się za najmozolniejsze zadanie, czyli porządkowanie terenu wokół schronu. Ostatnie prace zakończyły się dopiero we wtorkowy wieczór.

PS. Organizatorzy dziękują gorąco wszystkim przybyłym gościom, którzy w dniach zlotu odwiedzili naszą gminę w niespotykanej dotąd liczbie szacowanej na około 5 tys. Nie mniej gorące podziękowania kierowane są do wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zorganizowania tej imprezy, a w szczególności do sponsorów i właścicieli militariów.
Ponieważ operacja "Anlage Süd" była przeprowadzana po raz pierwszy, więc trudno było ustrzec się błędów. Dlatego organizatorzy przepraszają za wszelkie niedogodności i obiecują, że dołożą wszelkich starań, aby następna operacja przebiegła jeszcze sprawniej i zakończyła się jeszcze pełniejszym zwycięstwem.

... galeria zdjęć


deklaracja dostępności | frysztak w sieci | mapy i plany | przydatne adresy

© Urząd Gminy Frysztak